Fragmenty niepublikowanej pracy
                Biskupa Wiktora Wysoczańskiego

 

Przed zwołaniem I Synodu PNKK w 1904 r.

 

   Próby zjednoczeniowe ośrodek scrantoński podjął już podczas odbywającego się w Scranton w dniu 25 kwietnia 1898 r. zgromadzenia (wiecu) przedstawicieli trzech parafii polskich w Scranton, Filadelfii i Priceburgu (obecnie Dickson City). W zgromadzeniu uczestniczyło około 1500 osób. Przebieg spotkania zwięźle zrelacjonował ks. F. Hodur w artykule pt. Krok naprzód, zamieszczonym na łamach „Straży". Celem tego spotkania było „obmyślenie środków do dalszego prowadzenia propagandy" na rzecz unarodowienia i reformy Kościoła. Zgromadzeni uznali, że dla dobra Kościoła Narodowego i szybszego wywalczenia należnych ludowi praw, potrzebny jest organ kierowniczy, którym ma być administrator i Rada Główna, złożona z proboszcza i dwóch przedstawicieli świeckich każdej parafii oraz „stały fundusz agitacyjny". Na administratora wybrano ks. F. Hodura, upoważniając go do „agitacji i organizowania parafii". Zgodnie z podjętą uchwałą „władza administratora ustaje skoro Rzym ustanowi biskupa polskiego, stosownie do programu Kościoła Narodowego". Bliższe szczegóły ujawniono w artykule redakcyjnym pt. Wiec, opublikowanym w tymże czasopiśmie. Ze źródła tego dowiadujemy się, że zebrani upoważnili administratora do opracowania konstytucji parafii narodowych oraz nadali mu prawo mianowania i organizowania komitetu mającego się zajmować popularyzacją „idei narodowej w Ameryce". Wysunięto także postulat, by „Straż" stała się organem prasowym Kościoła Narodowego.

   Wobec nieziszczenia się optymistycznych nadziei, które wiązano z memoriałem złożonym w Rzymie, ogłoszonej ekskomuniki i fiaska pertraktacji w sprawie pojednania ks. F. Hodura i skupionych wokół niego wiernych z biskupem rzymskokatolickim, scrantonianie zdecydowali się na przekształcenie niezależnego ruchu religijnego w autonomiczny Kościół. Formalna i skuteczna uchwała w tej sprawie zapadła dopiero w 1904 r. W odezwie z 1904 r. zamieszczonej na łamach lipcowego numeru „Straży", a zatytułowanej: Do wszystkich Kościołów Polsko-Narodowych, patriotycznych towarzystw i ludzi dobrej woli, którzy nie zwątpili w przyszłość Polskiego Narodu na wychodźstwie, ks. F. Hodur wraz ze współpracującymi z nim księżmi i wiernymi nawołują do jedności i zapraszają do udziału w I Synodzie PNKK w dniach 6-8 września 1904 r.Wobec (...) lekceważenia naszego narodu w ogóle — czytamy w odezwie — a tutejszego ludu w szczególności ze strony papieża i rzymskich biskupów — stajemy my, narodowi księża i jego wybrani przedstawiciele, i odzywamy się do współbraci naszych: czas najwyższy, żebyśmy pozbyli się zależności od Ajryszów i Niemców, czas, byśmy sprawy Kościoła naszego wzięli we własne ręce, czas zorganizowania ostatecznego Polsko-Narodowego Kościoła Katolickiego w Ameryce. (...) By mieć sposobność do gruntownego zastanowienia nad naszym położeniem, nad stosunkami kościelnymi i społeczno-narodowymi, by przejrzeć dotychczasowy program narodowo-religijnego ruchu, usunąć co było w naszej organizacji nieodpowiedniego i nieużytecznego i nakreślić sobie na przyszłość program jasny i prosty narodowo-religijnej pracy w Ameryce — w tym celu zwołujemy pierwszy Synod Polsko-Narodowego Katolickiego Kościoła w Stanach Zjednoczonych do Scranton (...). Wszyscy poniewierani i wyklęci przez ajryskich biskupów, wszyscy skrzywdzeni i pohańbieni przez księży polskich, zaprzedanych wrogom własnego narodu, wszyscy, którzy wierzą w zapanowanie sprawiedliwości Bożej na świecie i cierpią, patrząc się, jak depczą po niej ci, co się mienią następcami i uczniami Chrystusa Pana — wszyscy, my, zejdźmy się razem, zapomnijmy sobie urazy i błędy popełnione w przeszłości, a owiani jedną wielką myślą Bożą i narodowej służby, radźmy jak zgotować ludowi wiernemu lepszą, jaśniejszą przyszłość".

(cdn.)