Z życia naszych parafii

 Uroczystości w parafii polskokatolickiej w Krzykawie - Małobądzu 

W dniu 2 grudnia 2001 roku odbyła się w parafii polskokatolickiej pw. św. Barbary potrójna uroczystość: ku czci Patronki kościoła parafialnego — św. Barbary, wspomniano 70-lecie zamknięcia w Krzykawie kopalni „Triumwirat", zwanej popularnie „Na Rudzie", a także modlitwą podkreślono trud i pracę Braci Górniczej — w dzień ich święta patronalnego.


Uroczystą Mszę Św. celebrował
ks. infułat Eugeniusz Stelmach

Inicjatorem tej uroczystości była Rada Parafialna, której przewodniczy prezes Józef Januszek. To dzięki zaangażowaniu wszystkich członków Rady i całej parafii doszło do zorganizowania tej uroczystości. Wszyscy parafianie aktywnie włączyli się w przygotowanie i przebieg uroczystości. Jedni sprzątali i dekorowali kościół, a inni przygotowywali na plebanii poczęstunek dla gości; państwo Irena 
i Władysław Poczęśni ofiarowali kwiaty, a miłośnik historii Krzykawy, pan Józef Liszka, dostarczył cennych informacji historycznych.

Zaszczytem dla wspólnoty parafialnej była obecność dostojnych gości, zaproszonych przez Radę Parafialną i proboszcza parafii — ks. Tadeusza Budacza.

Na uroczystość przybył bp Jerzy Szotmiller — ordynariusz diecezji krakowsko-częstochowskiej, ks. infułat Eugeniusz Stelmach, ks. proboszcz Marian Wnęk, pan Marek Trzcionkowski — starosta powiatu olkuskiego, pan Edmund Pęgiel wicestarosta, pan Ryszard Januszek — radny powiatowy, pan Włodzimierz Smółka — wójt gminy Bolesław, pan Tadeusz Lekki — radny gminy, sołtysi wiosek należących do parafii, pan inż. Bogusław Ochab — dyr. naczelny ZGH „Bolesław", pan inż. Mirosław Indyka — dyr. Techniczny ZGH „Bolesław", pan inż. Bogdan Włodarz — naczelny inżynier górniczy, przedstawiciele Związków Zawodowych przy ZGH „Bolesław" z pocztami sztandarowymi.

Orkiestra ZGH „Bolesław" z kapelmistrzem panem Henrykiem Jędrzejowskim, górnicy w strojach galowych, aspirant sztabowy Jan Słaboń — komendant Policji w Bukownie, pan inż. Tadeusz Swędzioł — dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej „Bolesław", pan inż. Tadeusz Gadaczek wraz z małżonką Barbarą ze Strzyżowic, Ochotnicza Straż Pożarna z Krzykawy z jej prezesem Januszem Kiką; oprawę muzyczną przygotowała pani organistka Ewelina Koziak wraz z chórem parafialnym i scholą dziewczęcą.

W uroczystości uczestniczyło wielu dostojnych Gości

 

Uroczystą Mszę Świętą celebrował ks. infułat Eugeniusz Stelmach, który przeprowadził także spowiedź ogólną. Homilię wygłosił ks. Tadeusz Budacz — proboszcz parafii polskokatolickiej w Krzykawie, który powiedział, że uroczystość parafialna jest sposobnością do tego, aby jeszcze raz uświadomić sobie, czym powinna być wspólnota parafialna.

 

 Otóż parafia to nie tylko pewna struktura kościelna, urząd, czy terytorium, ale przede wszystkim dom rodzinny, „braterski i przystępny", źródło w pośrodku osady, do którego wszyscy mieszkańcy przychodzą ugasić pragnienie. Parafia to wspólnota wiary. Eucharystii, praktykowanej miłości i ośrodek apostolskiego promieniowania.

Konieczne jest dzisiaj tworzenie takiej wspólnoty, w której dialog, myślenie, szukanie, odpowiedzialność i dorastanie mogłyby się kształtować. Zacząć trzeba od domu, rodziny, która powinna stać się miejscem autentycznej i głębokiej troski o sprawy ludzkie i chrześcijańskie.

Fundamentem i warunkiem wszelkiego apostolstwa jest życie chrześcijańskie. W każdej chwili naszego życia powinniśmy starać się pogłębiać naszą wiarę i odnajdywać ciągle na nowo obraz Boga, który jest miłującym nas ojcem. Powinniśmy dostrzegać Boga nie tylko w modlitwie, ale także we wszystkim, co się wokół nas dzieje. Powinniśmy widzieć Chrystusa nie tylko historycznego, ale żyjącego dziś, kochającego nas dziś, pragnącego nam pomagać i zbawiać dziś! Taką wiarę zdobywa się za cenę pracy i wysiłku, pogłębiając swoją modlitwę, uczestnicząc w życiu sakramentalnym Kościoła, czytając Pismo święte, a przede wszystkim praktykując wiarę w codziennym życiu poprzez miłość Boga i bliźnich.

Patronką Parafii jest święta Barbara, panna i męczennica, która za wiarę i chrzest, za przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła oddała swoje życie ścięta przez ojca poganina w 306 r. Św. Barbarę czczono już w VII w. Wierni przekonani są, że jest patronką dobrej śmierci, że kto ją wzywa, nie umrze bez świętych sakramentów. Dlatego za swą patronkę obrali ją ludzie pracujący w niebezpiecznych warunkach, np. górnicy, artylerzyści, strażacy, flisacy i ludwisarze.

Świętą Barbarę przedstawia się zazwyczaj z kielichem i Hostią w ręku, co oznacza miłość do Chrystusa, z wieżą o trzech oknach — prześladowanie za wiarę w Boga Trójjedynego, z mieczem i palmą — męczeństwo i zwycięstwo.

Trzeba zawsze i wszędzie docenić i uszanować ciężką pracę górnika, bo przecież od tej pracy zawsze tak wiele zależało i zależy, zwłaszcza na tym terenie, gdzie większość społeczeństwa znalazło zatrudnienie w górnictwie. 

Jak mówią dawne zapiski historyczne, eksploatacja galeny w dawnej wsi biskupów krakowskich w Krzykawie odbywała się od połowy XVI wieku. Z galeny uzyskiwano ołów i srebro. Od początku XIX wieku głównym przedmiotem eksploatacji stały się rudy cynku, początkowo galman, a później też blenda. Wcześniej nie znano metod wytopu cynku. Od zarania krzykawskiego górnictwa wydobywano też brylastą rudę żelaza, zwaną limonitem. Kopalnictwo rudy żelaza w Krzykawie na największą skalę rozwinęło się w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Eksploatowano na głębokości 46-60 metrów. Kopalnia „Triumwirat", własności firmy „Modrzejewskie Zakłady Polska Ruda Żelaza" Spółka Akcyjna, w latach dwudziestych wydobywała miesięcznie 2000 ton limonitu. Szyb „Włodzimierz", zaopatrzony niegdyś w wyciąg poruszany przez maszynę parową, usytuowany był w pobliżu dzisiejszej kapliczki św. Jana Nepomucena, pochodzącej z 1898 roku. Eksploatację rudy żelaza prowadziła też w Krzykawie prywatna kopalnia „Anna — Irena" w okolicach budynku dzisiejszej Szkoły Podstawowej.

 Kopalnie rudy żelaza w Krzykawie upadły z nastaniem kryzysu ekonomicznego w latach 1928-1931. Nigdy później nie wznowiono eksploatacji. Praca w miejscowych kopalniach była ciężka i niebezpieczna. Wiadomo jest, że kilkunastu górników zostało w kopalni „Triumwirat" odciętych na skutek zawalenia się chodnika. Pod ziemią przebywali przez kilka dni, czekając na pomoc i wzywając wstawiennictwa świętej Barbary, ich patronki. Bóg wysłuchał próśb i wszystkim ocalił życie.

Praca w kopalniach w Krzykawie dawała możliwość lepszej egzystencji ludności rolniczej Krzykawy  i okolicznych wiosek. Do dzisiaj zachowały się ślady dawnych wyrobisk i zapadlisk oraz nazwy miejscowych pól, związanych z dawnym górnictwem: „Na Rudzie", „Stanek". „Koło Odkrywki", „Kolejka" — droga polna do Sławkowa, którą biegła kolejka wąskotorowa przeznaczona do transportu rudy na stację kolejową.

A jak jest dzisiaj? Czy wszyscy potrafimy docenić i uszanować pracę i trud nie tylko górnika, ale każdą inną pracę. Błędem jest uważać, że idealnym byłoby życie.

Fałszywie zatem uważa się nieraz pracę za fatalne następstwo grzechu pierworodnego i za karę. Karą za grzech nie jest praca, ale związane z nią zmęczenie. Ale właśnie to zmęczenie nobilitował Chrystus przez podjęcie swego krzyża. Swego, a zarazem naszego. Przez podjęcie krzyża Chrystus nie tylko odpokutował za nasze grzechy, ale również staje ramię w ramię obok każdego strudzonego człowieka, dzieląc się z nim swoimi siłami pod wspólnym brzemieniem krzyża. Gdy będziemy na pracę patrzeć poprzez pryzmat Chrystusowego krzyża, to wtedy lepiej będziemy znosić jej dolegliwości i sumiennie ją wykonywać.

Kończąc homilię, proboszcz parafii złożył Braciom Górnikom i wszystkim pracującym w górnictwie z okazji ich święta najszczersze życzenia: Bożego błogosławieństwa, zdrowia, opieki Matki Najświętszej i wstawiennictwa św. Barbary, Ich Patronki. Serdecznie życzył, by nikomu z Nich nie zabrakło nigdy pracy i by nigdy się nie załamywali i potrafili wszelkie trudności i przeciwności losu razem znosić i przezwyciężać pomagając sobie nawzajem, by Ich ciężka i ofiarna praca przynosiła Im wiele satysfakcji i zawsze Ich łączyła oraz pomagała w budowaniu naszego wspólnego domu, któremu na imię Polska.

Homilia została zakończona słowami modlitwy do św. Barbary.

Modlono się za całą parafię, także w intencji Braci Górników, prosząc o potrzebne łaski i Boże błogosławieństwo dla żyjących i wieczną radość dla zmarłych. Nie zapomniano też w modlitwach o zmarłym pół roku temu proboszczu śp. ks. Jerzym Białasie.

W czasie ofiarowania Górnicy. na ręce Księdza Infułata i Proboszcza parafii, złożyli chleb oraz kosz pięknych kwiatów, który został ustawiony u stóp św. Barbary, ich patronki.

Na zakończenie słowo pozdrowienia skierował do wszystkich ze- branych Bp Jerzy Szotmiller, ordynariusz diecezji krakowsko-częstochowskiej. Ksiądz Biskup udzielił też wszystkim obecnym pasterskiego błogosławieństwa.

Zaproszeni goście spotkali się na plebani na poczęstunku, podczas którego wymieniali wspólne doświadczenia i cieszyli się spotkaniem.

 

 Ks. Tadeusz Budacz