Warszawa, 24 marca 1999 r.
Jubileusz 60-lecia urodzin Bpa Prof. Dra. Hab. Wiktora Wysoczańskiego Zwierzchnika Kościoła Polskokatolickiego w RP

Kazanie wygłoszone przez ks. Aleksandra Bielca

 

  zobacz:  przebieg uroczystości ....

 

Dziś do tej kaplicy w uroczym zakątku Konstancina Czcigodny Jubilat, Ksiądz Biskup Wiktor zaprosił nas — byśmy swoją obecnością, modlitwą i biciem serc pomogli Mu złożyć pierwszy jubileuszowy Akt Dziękczynienia Ojcu niebiańskiemu za obfite łaski otrzymane z wysokości w ciągu długich sześćdziesięciu lat. Zanim wspólnie z delegatami całego ojczystego Kościoła w dniu 24 marca będzie nam dane przeżyć uroczystą Sumę Jubileuszową w katedrze Świętego Ducha w Warszawie, już teraz skwapliwie przybyliśmy na rodzinne, modlitewne spotkanie z Biskupem Przyjacielem u stóp tego skromnego ołtarza — idealnego miejsca do medytacji, zadumy nad przeszłością, robienia duchowego bilansu. Również do przeżywania w szczuplejszym gronie takich rocznic, jak dzisiejsza.

Któż mógł przewidzieć, że sierota i wygnaniec zostanie kiedyś kapłanem, choćby tak ubogiego Kościoła jak nasz, szefem Społecznego Towarzystwa Polskich Katolików, Apostołem Chrystusa i przez długi czas Rektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej? Został, bo wołał do Boga: „Tyś jest Ojcem moim, Opoką mojego zbawienia".

Nawet sam fakt, że jesteśmy tu dziś, jest znakiem łaski Boga. To nie przesada! Myśl o przeżyciu w gronie ekumenicznych Przyjaciół i najbliższych Współpracowników „próbki" Jubileuszu akurat dziś poddał naszemu Jubilatowi Jego wypróbowany wieloletni druh w apostolacie, Biskup Chrześcijańskokatolickiego Kościoła Szwajcarii, Hans Gerny. Szwajcarski Przyjaciel nie mógł wskazać na to spotkanie bardziej odpowiedniejszej pory — zważywszy, że trwa Wielki Post. Wczoraj przeżywaliśmy uroczystość świętego Józefa, Oblubieńca Matki Bożej, z której narodził się Jezus, nasz Zbawiciel. Wczorajszy Patron to Człowiek ogromnej łaski, jakiej zaznał od Boga. Kościół, wyrażając radość z wyniesienia świętego Józefa do niesłychanie zaszczytnej i równie odpowiedzialnej godności, tak śpiewa o nim w prefacji mszalnej: Jako męża sprawiedliwego dałeś Go, Ojcze, Maryi Bogarodzicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś Go nad Rodziną swoją, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Jednorodzonym Synem Twoim, a naszym Panem, Jezusem Chrystusem. Wiemy z relacji Ewangelistów, jak wspaniale święty Józef wywiązał się ze swojej misji.

Dziś my też przeżywamy szczególną radość i chcemy dziękować Opatrzności za naszego Biskupa, wspólnie z Nim prosić o dalsze błogosławieństwo dla Jego Osoby, dla nas samych i dla Kościoła. Ty zaś, święty Józefie, nie pogniewasz się, jeśli słowa prefacji poświęcone Tobie zastosujemy, oczywiście mutatis mutandis, do Biskupa Wiktora. Jego też Bóg Ojciec w nieskończonym swoim miłosierdziu obdarzył wielką łaską. Dał Mu godność kapłańską i biskupią, a jako roztropnego, doświadczonego i wiernego sługę postawił nad Rodziną swoją — Polskokatolicką Wspólnotą Kościoła Chrześcijańskiego!

Biskup Jubilat jest przede wszystkim autentycznym człowiekiem. Nie potrafi udawać. Lubi działać i służyć. Ma zalety i wady. Osobiście twierdzi, że nie zdziałał wiele. Dla nas słowa te są wyrazem prawdziwej pokory. Obyśmy zawsze wszyscy umieli szczerze krytycznie patrzeć na siebie jak On i abyśmy pamiętali bardzo przydatną w życiu radę Zbawiciela: Gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Słudzy nieużyteczni jesteśmy, wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać (Łk 17, 10). I choć taka właśnie pokorna postawa Biskupa Jubilata niektórych rozzuchwala, a Jego łaskawość i miłosierdzie traktują jako zachętę do arogancji i dalszego krzywdzenia Biskupa i Kościoła, to my podziwiamy Go i cenimy tym bardziej, im lepiej sobie uświadamiamy, że wspaniałomyślność i litość dla upadających, to przymioty prawdziwej miłości, a miłość przykrywa mnóstwo grzechów.

Dziś, w przededniu 60-tej rocznicy urodzin, składasz pierwszą jubileuszową Mszę Świętą za dusze swoich śp. Rodziców, za ukochaną Matkę, która pozostała w mogile tam, na Wschodzie, i za Ojca, którego pochowałeś jako repatrianta na ziemiach zachodniej Polski.

Doświadczył Cię Bóg bardzo boleśnie, ale ani na moment nie zapomniał o Tobie. Dostałeś uczciwych opiekunów i nauczycieli. Na drodze do Kościoła Polskokatolickiego postawił przy Tobie kapłanów, mówiąc skromnie, nietuzinkowych, światłych umysłem lub wielkich sercem.

Zasmakowałeś w zdobywaniu stopni naukowych, by niebawem skuteczniej pomagać współbraciom kapłanom w podnoszeniu kwalifikacji i rozszerzaniu wiedzy niezbędnej w posłudze duszpasterskiej.

Marzeniem Twoim od lat było nawiązanie konstruktywnego dialogu z Kościołem Rzymskokatolickim. Cieszysz się, że już istnieje oficjalna Komisja Międzykościelna, której współprzewodniczysz wspólnie z J.E. Księdzem Biskupem Jackiem Jezierskim. Biskup Jacek Jezierski potwierdził przyjaźń z Tobą, przybywając dzisiaj na to jubileuszowe spotkanie z dalekiego Olsztyna. Masz spore grono ekumenicznych przyjaciół w Polsce i poza granicami naszego kraju. Jesteśmy przekonani, że wszyscy oni są równocześnie Przyjaciółmi Naszego Kościoła.

Starasz się być troskliwym ojcem każdego kapłana, każdej parafii. Bronisz bazy materialnej Kościoła przed rozgrabieniem. Zabiegasz przede wszystkim o zgodę i pokój wśród Domowników. Za braterską jedność w szeregach kapłańskich jesteś gotów zapłacić każdą cenę. Nie możemy jednak pozwolić, by Cię szantażowano, wykorzystywano. Masz przecież oparcie w najbliższych Współpracownikach i prawdziwych Przyjaciołach.

Nadal z ufnością patrz w przyszłość. Pomny na słowa Psalmisty, wołaj: Ojcze na niebie, jesteś moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia. Szczególnej opieki szukaj u Matki Najświętszej.

Matko Najświętsza, bądź zawsze Matką dla naszego Księdza Biskupa Jubilata; jak byłaś dotąd, bądź przez następne lata. Prosimy o to w pokorze. Amen".