Z życia Kościoła

Młodzież Chrześcijańskokatolicka w Polsce

W dniach od 7 do 13 kwietnia 1996 r. gościliśmy w naszym Kościele grupę młodzieży wyznania chrześcijańskokatolickiego z Genewy. Byli to: Philippe Amey-Droz, Joelle Blanchard, Laetitia Favario, Adelaide i Axelle Mokry, Blaise Thirry i Laurent Obrist oraz Sylwia Taccia. Przyjechali oni razem z opiekunami: proboszczem z Genewy ks. Jean-Claude Mokrym i jego małżonką Elene oraz Catherine Favario. Lipa1996_04_7-13

Młodzież chrześcijańskokatolicka z Genewy
(z prawej): ks. Jean-Claude Mokry i jego małżonka

W Wielkanocny Poniedziałek powitałam gości ze Szwajcarii na dworcu we Wrocławiu i właśnie stąd rozpoczęliśmy wspólne pielgrzymowanie po Polsce i parafiach polskokatolickich. Odbywało się ono zgodnie z planem przygotowanym przez Christopha Schulera, kapłana Kościoła Chrześcijańskokatolickiego w Szwajcarii, w konsultacji z ks. Kazimierzem Stachniakiem.

Najpierw bardzo serdecznie przyjął nas bp Wiesław Skołucki i Jego wrocławscy parafianie, podejmując grupę tradycyjnym polskim śniadaniem wielkanocnym. Goście zwiedzili miasto, podziwiali Panoramę Racławicką, zaś po południu uczestniczyli w Mszy Św. koncelebrowanej przez bpa W. Skołuckiego i ks Jean-Claudea Mokry'ego w gotyckiej katedrze pw. św. Marii Magdaleny. W czasie spotkania z młodzieżą tej parafii poznawaliśmy się wzajemnie — nasze Kościoły, zainteresowania zajęcia, plany.

Następnego dnia, już w Krakowie, Tomasz Siepetowski pokazał nam swoje miasto, które urokiem i atmosferą zachwyciło chyba wszystkich Gości ze Szwajcarii. Z dala od centrum miasta, w parafii polskokatolickiej, zostaliśmy mile powitani przez parafian i ks. Czesława Siepetowskiego. Miejscowy duszpasterz oprowadził Gości po świątyni, przedstawił plany związane z zagospodarowaniem budynków parafialnych i rozbudową kościoła.

Lipa1996_04_7-13 W środę, 9 kwietnia 1996 r., z niewielkimi przy godami dotarliśmy do Lipy — miejscowość oddalonej o 86 km od Lublina, niedaleko Stalowej Woli. W nowym kościółku przeżywaliśmy Eucharystię koncelebrowaną przez ks. Mokry'ego i ks. Kazimierza Stachniaka; były przemówienia, śpiewy w obu językach oraz obdarowanie Gości pisankami wielkanocnymi Zaraz po Mszy św. na placu przed kaplice pielgrzymi-turyści zostawili trwałą pamiątkę -zasadzili trzy małe lipki i obiecali przyjechać za sto lat, aby obejrzeć olbrzymie już drzewa Wyjątkową atrakcją dla wszystkich był wieczór spędzony u rodzin polskich w Lipie. Nasi Przyjaciele mieli okazję bezpośredniego kontaktu z gościnną atmosferą polskich rodzin chrzęścijańskich i prowadzenia szczególnego dialogu — za pomocą uśmiechów i życzliwych gestów.


Kaplica polskokatolicka w Lipie

Kolejnego dnia zwiedzaliśmy kościół polskokatolicki w Lublinie, gdzie ks. dziek. Bogusław Wołyński oprowadził nas po świątyni zapoznał z fundacją „Serce dla Serc" i przedstawił pamiątki z nią związane, a na plebani częstował dobrym słowem i wybornymi słodyczami, na koniec zaś — ufundował przewóz grupy na Majdanek. Przeżycia związane ze zwiedzaniem obozu koncentracyjnego oraz świadectwo przypadkowo spotkanej byłej więźniarki tej fabryki śmierci — poruszyły wszystkich.

Po obiedzie w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Głuchych i Niedosłyszących (Ośrodek usytuowany jest na przeciw Muzeum Majdanka), udaliśmy się do Warszawy, gdzie powitał nas zwierzchnik Kościoła prof. dr hab. Wiktor Wysoczański i ugościł w domu im. Edwarda Herzoga w Konstancinie.

Piątek, 13 kwietnia, wypełniło zwiedzanie Warszawy, poznanie dziejów Zamku Królewskiego i historii Polski, a następnie zakupy (poszukiwanie prezentów) i obiad wspólnie z bp. W. Wysoczańskim. Tuż przed północą pociąg z młodymi Genewczykami odjechał z Dworca Centralnego w Warszawie.

Chciałabym także podzielić się kilkoma moimi refleksjami. Towarzyszyłam grupie jako tłumaczka. Wspólnie podróżowaliśmy po Polsce i doświadczaliśmy obecności Chrystusa na polskiej ziemi. Z satysfakcją chcę podkreślić, iż wszędzie doznawaliśmy życzliwości i prawdziwie polskiej gościnności. Młodzież chrześcijańskokatolicka z Genewy łatwo zapamiętała nasze przysłowie: „Gość w dom, Bóg w dom". Przybywając do Polski, mieli już własne wyobrażenia o naszym kraju, tutaj mogli je skonfrontować z rzeczywistością.

Myślę, że obecność w naszym Kościele młodych pielgrzymów z Genewy dała nam wszystkim impuls do wspólnego działania, zrodziła nowe znajomości i poczucie jedności wiary w Jezusa Chrystusa.

Judyta STACHNIAK