Z życia Kościoła

Letnie kolonie zorganizowane przez Zarząd Główny Społecznego Towarzystwa Polskich Katolików w Somiance n. Bugiem

Letnie kolonie, zorganizowane przez Zarząd Główny Społecznego Towarzystwa Polskich Katolików w Somiance n. Bugiem — to już tylko mgliste wspomnienie, powracające, od czasu do czasu, do dzieci jak echo Warto jednak poświęcić tym koloniom jeszcze trochę uwagi, gdyż tak, jak i w poprzednich latach — stanowiły one trwały i wartościowy element w złożonym procesie wychowania naszego najmłodszego i młodego pokolenia. O tym, że kolonie tego typu są bardzo potrzebne i wyczekiwane przez dzieci — świadczą nie tylko ich własne wypowiedzi miłe wspomnienia, lecz również trwałe przyjaźnie, pogłębiające się z roku na rok i listy z podziękowaniami napływające od dzieci jeszcze długo po wakacjach.

Bogaty plon tegorocznych kolonii przyniosły — jak zwykle przy tego typu okazjach — liczne konkursy Najciekawsze prace wykonały dzieci na konkurs plastyczny — wyniki tego konkursu świadczą, że ich małoletni autorzy są wrażliwi, dowcipni, mają niewątpliwy talent i... .fantazję. Fantazji nie zabrakło dzieciom zwłaszcza przy organizowaniu Balu Przebierańców — i tak barwnego korowodu dziwacznych humorystycznych i niezwykle oryginalnych postaci, który przedefilował uliczkami wioski — w Somiance jeszcze nigdy nie widziano!

Wielką radością dla uczestników kolonijnego życia - okazał się też być Teatrzyk Lalkowy z Warszawy. Śmiechy dzieci i spontaniczne oklaski — to chyba dobra ocena, wystawiona artystom przez wyrobioną młodą widownię! Wyrobioną — gdyż dzieci startowały też w konkursie kulturalnym, konkursie śpiewania i innych, w których trzeba było wykazać się wiedzą i erudycją w wielu tematach współczesnego życia!

Tak jak i w poprzednich latach, w tym roku również dzieci na kolonii odwiedził Prezes ZG STPK bp doc. dr hab. W. Wysoczański. Przeprowadził On nie tylko lustrację terenu i warunków bytowych dzieci, ale również szereg bezpośrednich, serdecznych rozmów z małymi kolonistami. Niestety — nie udało się zorganizować ogniska, z przyczyn obiektywnych, ale i tak tę wizytę dzieci wspominały z wdzięcznością i rozrzewnieniem.

Niespodziankę dzieciom zrobiła również dyrektor Instytutu Wydawniczego im. A. F. Modrzewskiego — mgr Małgorzata Kąpińska, która odwiedziła dzieci w Somiance z nietypowym prezentem dla każdego: na pamiątkę kolonijnego pobytu w Somiance każde dziecko otrzymało pięknie wydaną przez nasz Instytut książeczkę z wierszami dla dzieci, autorstwa Pani Dyrektor, a zatytułowaną — "Zwierciadło duszy".

W dzisiejszej sytuacji, gdy na rynku księgarskim książek dla dzieci (dobrych oczywiście!) nie jest zbyt dużo, a w dodatku — są bardzo kosztowne — taki prezent był naprawdę i miły, i pożyteczny!
Przez trzy tygodnie rytm kolonijnego życia wyznaczały również dyskoteki, zwłaszcza dla dzieci starszych. Wiadomo, w tańcu można również -się porządnie zmęczyć, można się wyzbyć kilku dekagramów nadwagi, można też — lepiej się poznać! Ta codzienna atrakcja dla miłośników muzyki i tańca jest — jak się okazuje — niezbędna na każdej kolonii, a stanowi również dobry temat do rysunku — patrz rys. niżej!

Czas upływa szybko, pod tym względem jest rzeczywiście nieubłagany. Skończyły się kolonie w Somiance — zdaniem dzieci za szybko! — skończyły się też wakacje. Teraz, na co dzień, dzieci nie mają czasu marzyć o następnych koloniach, ale wiedzą — że dobre kolonie pod egidą ZG STPK — będą na pewno i w przyszłym roku!
Somianka_n_Bugiem1988_08_25


Somianka_n_Bugiem1988_08_25

Somianka_n_Bugiem1988_08_25