Warszawa 5 - 6. 11. 1986 r.
Międzynarodowe Sympozjum Naukowe w 100 rocznicę urodzin bpa Leona Grochowskiego

Stosunek bpa Leona Grochowskiego do Polski i Kościoła Polskokatolickiego ze szczególnym uwzględnieniem sprawy jego autokefalizacji i przynależności do Unii Utrechckiej

bp Leon Grochowski (Referat wygłoszony na Sympozjum zorganizowanym z okazji 100 rocznicy urodzin bpa dra L. Grochowskiego przez bpa doc. dra hab. Wiktora Wysoczańskiego z Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej) bp Wysoczanski Wiktor

Zwołując X Synod Generalny Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego (dalej: PNKK), który odbył się w Chicago w dniach 1—4 lipca 1958 r., Pierwszy Biskup Leon Grochowski (1886—1969) w odniesieniu do Kościoła w Polsce wypowiedział te oto znamienne słowa: „Nikt nas nie rozłączy, bo nas złączyła wspólna idea, wspólne dążenia. Nas złączył Bóg i powierzył nam trudną, ale świętą pracę w swojej winnicy, w naszym narodzie. Trzeba przyznać, że nasz wolny Kościół ma wielką przyszłość w (...) Ameryce, ale jeszcze większą przyszłość ma w Polsce. Już dziś, kiedy nasi przeciwnicy nie mają na swoje usługi stronniczego rządu, policji, niesumiennego sądownictwa, kłamliwej i oszczerczej prasy, i nie mogą się znęcać nad bezbronnym ludem, zdarza się, że całe papieskie (rzymskokatolickie — podkr.: W. W.) parafie przechodzą do Kościoła Narodowego, ale to stwarza dla nas nowe trudności, nowe zadania. Musimy przygotować, i to w tempie przyspieszonym, nowe zastępy duchowieństwa, dobrze przygotowanych księży, a nawet świeckich pracowników. Musimy pospieszyć kierownictwu, jak też wyznawcom naszego Kościoła w Polsce z (...) pomocą materialną i moralną, ponieważ stosunki gospodarcze są tam trudne. Taka pomoc jest konieczna i nie cierpiąca zwłoki”.

Słowa te bp L. Grochowski napisał po ponownym odwiedzeniu swej Ojczyzny, Polski, którą zawsze bardzo kochał i za którą tęsknił. Wizyta nastąpiła na zaproszenie Kościoła w Polsce i miała miejsce od 28 sierpnia do 30 września 1957 r., po jedenastoletniej przerwie w odwiedzinach. W podróży towarzyszyli mu ks. prob. Józef Niemiński i mec. Alfons Kinowski. Jej celem było poznanie istniejących w Polsce stosunków i nawiązanie bliższych kontaktów z Kościołem Polskokatolickim. Warto podkreślić, że bp L. Grochowski podczas tego pobytu w Polsce odwiedził osiemnaście parafii i dopomógł w zorganizowaniu parafii polskokatolickiej w Bolesławiu. Uczestniczył także w konferencji księży oraz w posiedzeniu Rady Kościoła. Doszedł do przekonania, że Kościół Polskokatolicki w Polsce ma wielką przyszłość. „Zmieniają się czasy — jak pisał — zmienia się też człowiek w swoich poglądach na wszystkie zagadnienia życiowe. Tych przemian nikt żadną siłą nie może powstrzymać. I to jest fakt najpewniejszy, że obecnie na świecie liczba niewolników szybko topnieje i stale się kurczy. Dziś dyktatorzy i w religii tracą grunt pod nogami. Każdy człowiek, każdy naród dąży do wolności, bo nas Bóg stworzył wolnymi. (...) Mówiliśmy i stale powtarzać będziemy, że to nie my, ale Bóg buduje Kościół Narodowy. Kto walczy z nami, ten z Bogiem podejmuje walkę, ale kto z Bogiem walczy, ten na pewno przegra”.

Po wzięciu udziału w dorocznej sesji MKBS w Rheinfelden (Szwajcaria), która odbyła się w dniach 20—21 września 1957 r., bp Leon Grochowski na łamach „Naszego Posłannictwa” pisał: „Wyjeżdżam z tym przeświadczeniem, że Kościół Narodowy ma wielką przyszłość w Ojczyźnie. Przeżyliśmy już ciężkie prześladowania, gdzie zdzierano nam szaty, więziono niewinnych kapłanów i świeckich wyznawców, podpalano kościoły i dopuszczano się krwawych napadów. Ten okres należy do bezpowrotnej przeszłości. Dziś z wiarą w Boga i w niespożyte siły narodu polskiego kroczymy naprzód. Korzystamy obecnie z absolutnej wolności religijnej na równi z naszymi wczorajszymi prześladowcami. Do rozwoju Kościoła drogę mamy otwartą. Trzeba tylko siewców gorliwych, pełnych zapału i wiary w zwycięstwo Bożych ideałów na ziemi. Trzeba apostołów zdolnych do poświęceń i wyrzeczeń. Potrzeba serc ofiarnych, światłych i odważnych bojowników, którzy zrozumiawszy jakie wielkie wartości dla narodu i państwa daje wielka religia Jezusa, byliby zdolni i gotowi poświęcić wszystko dla jej zwycięstwa. Takich ludzi spotkałem w naszych szeregach i dlatego z ufnością i wiarą spoglądam w przyszłość. Odjeżdżając, zostawię w Ojczyźnie cząstkę swej polskiej duszy, bo tu widzę przyszłość Kościoła Narodowego. Wspólnie z kapłanami i Radą Kościoła nakreśliliśmy program naszej pracy i naszego działania. Naszej mówię, bo nie tylko najstarszym kapłanem Kościoła Narodowego, lecz i Polakiem się czuję i wszystko, co się w Ojczyźnie dzieje nie jest mi obojętne. Przyszłość Kościoła w Polsce jest moją głęboką troską i leży mi na sercu”.

Jako duchowny PNKK bp L. Grochowski odwiedził Stary Kraj aż 18 razy, co dobitnie świadczy o jego przywiązaniu do Ojczyzny i zorganizowanego w niej Kościoła Polskokatolickiego. Pierwsza podróż miała miejsce pod koniec lipca 1920 r., kiedy to jako stosunkowo młody kapłan towarzyszył organizatorowi PNKK bpowi Franciszkowi Hodurowi (1866—1953) w jego misji religijnej. Celem podróży było osobiste zbadanie przez bpa F. Hodura możliwości pracy PNKK w Polsce odrodzonej i niepodległej. Od grudnia 1919 r. w Polsce przebywał już ks. Bronisław Krupski (1881—1936), delegat PNKK w USA i powiernik bpa Eduarda Herzoga (1841—1924) — ówczesnego zwierzchnika Kościoła Chrześcijańskokatolickiego w Szwajcarii i zarazem sekretarza Międzynarodowej Konferencji Biskupów Starokatolickich.

Działalnością PNNK wśród Polonii amerykańskiej, zwłaszcza zaś podjęciem przezeń pracy misyjnej w Polsce, żywo interesowały się organy władzy i administracji państwowej II Rzeczypospolitej, inspirowane i wspomagane przez duchowieństwo Kościoła Rzymskokatolickiego (zwłaszcza przez jego hierarchię) oraz polskie placówki dyplomatyczne i konsularne, których zadaniem było m.in. dostarczanie do MSZ poufnych raportów o PNKK. Z oczywistych więc względów pojawienie się w Europie dwóch wybitnych duchownych PNKK musiało wywołać zainteresowanie, a zarazem poważne zaniepokojenie. Sprawą wcześniej zajęło się Poselstwo Polskie w Bernie, które po zebraniu informacji
od bpa E. Herzoga i ks. prof. Jakuba Kunza sporządziło w dniu 1 czerwca 1920 r. obszerny raport dla MSZ w Warszawie, przekazany z kolei przez owo Ministerstwo do wiadomości Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Poselstwo Polskie w Bernie stwierdziło fakt, że wśród reemigrantów polskich, powracających przez Szwacjarię do Polski, znajduje się znaczna liczba osiedleńców z obfitującej w starokatolików Pensylwanii. W elaboracie czytamy: „Uznając, że polscy starokatolicy wracający do k raju powołani są do oddziałania na pobratymczych im mariawitów, biskup starokatolików polskich ks. Hodur ze Scranton, Pensylwania, przybył parę tygodni temu do Europy i bawi obecnie w Londynie. Ma on podobno zamiar wyjechania do Polski. Tymczasem wysłał on tam ks. Krupskiego, który (...) znajduje się już w kraju. Ostatecznym celem podróży tych dwóch duchownych jest zreformowanie i ożywienie Kościoła Mariawickiego, który od czasów wojny podupadł. Zamierzona jest szeroka propaganda starokatolicka”. Autor raportu podkreślił, że według opinii bpa E. Herzoga, „bp F. Hodur jest wytrawnym, doświadczonym kapłanem i przybywa do Europy z szerokimi planami, z których wszyscy starokatolicy radować się powinni”. Zdaniem bpa E. Herzoga, Polacy osiedleni w Stanach są „klejnotem Kościoła starokatolickiego”. Istnienie w kraju mariawitów wskazuje, że jest to grunt podatny do siewu, zaś ziarnem będą reemigranci, ludzie rozwinięci i zasobni. Należy jednak (...) zreformować kler mariawicki (...) i wraz z nim rozpocząć poważną w Polsce religijną reformę”. Wobec tego Poselstwo Polskie w Bernie zwróciło uwagę w swym, raporcie z jednej strony na stosunki starokatolików znajdujących się poza granicami Polski z mariawitami, z drugiej strony zaś na stosunki mariawitów z Rosjanami i podniosło, że byłoby pożądane stwierdzić, „czy istnieje jakiś kontakt między mariawitami, ks. Krupskim a duchowieństwem prawosławnym w prowincjach wschodnich, zwłaszcza na Wołyniu”.

Ministerstwo WRiOP w swym piśmie z dnia 10 września 1920 r. m.in. oznajmiło — odpowiadając na omawiany raport — że działalność ks. B. Krupskiego ograniczała się tylko do terenu Małopolski, gdzie w ogóle nie było mariawitów, a prawosławnych znajdowała się znikoma liczba. Wobec tego, jeśli istniał jakiś kontakt między nimi, „to nici tego kontaktu były tak wiotkie, że nie zwróciły uwagi władz policyjnych”.

Bliższe związanie bpa L. Grochowskiego z nowo zorganizowanym Kościołem w Polsce (uważanym do 1951 r. przez władze zwierzchnie w Scranton za diecezję misyjną PNKK erygowaną w 1924 r.) nastąpiło na I Synodzie Ogólnopolskim w Warszawie w dniach 27—29 czerwca 1928 r. Synodowi przewodniczył bp F. Hodur. Bp L. Grochowski został tu wybrany na stanowisko kierownika Kościoła w Polsce, a urząd ten miał on objąć po uwolnieniu się od swych obowiązków w Ameryce. Tu też bp L. Grochowski zapoznał się bliżej z obecnymi na Synodzie przedstawicielami Starokatolickiego Kościoła Mariawitów, którzy zadeklarowali bliższą współpracę z polskimi katolikami. Jeszcze na zjeździe duchowieństwa i świeckich przedstawicieli parafii PNKK w Polsce — odbytym w Krakowie w dniu 2 września 1931 r. — wierzono, że do Ojczyzny na stałe przyjedzie bp L. Grochowski. Zjazd powołał delegata PNKK w USA bpa Walentego Gawrychowskiego (1870—1934) na ordynariusza Kościoła w Polsce do czasu objęcia steru Kościoła przez bpa L. Grochowskiego. Jednakże od listopada 1931 r. trud scalenia i odbudowy Kościoła w Polsce (po rozłamie) przypadł w udziale ks. Józefowi Padewskiemu (1894—1951), który miał za zadanie doprowadzeniedo ponownej konsolidacji duchowieństwa i wiernych. Formalnie ks. J. Padewski był początkowo pomocnikiem bpa L. Grochowskiego (biskupa-opiekuna PNKK w Polsce) z tytułem delegata. Na sesji Rady Kościoła (zwanej w ówczesnej publicystyce także Radą Synodalną), odbytej w dniu 4 stycznia 1933 r. w kaplicy PNKK w Warszawie, przy ul. Kaczej 7 pod przewodnictwem bpa F. Hodura, ks. delegat J. Padewski został powołany na stanowisko przewodniczącego Rady Kościoła i administratora PNKK w Polsce. Sprawę tę bardziej konkretnie rozstrzygnięto na II Synodzie Ogólnopolskim, odbytym w Warszawie w dniach 17—19 czerwca 1935 r. Uczestniczyli w nim dwaj biskupi z USA, a mianowicie: bp F. Hodur i bp L. Grochowski. Synod wybrał na biskupa ks. J. Padewskiego, który w dniu 26 sierpnia 1936 r. otrzymał sakrę biskupią w Scranton.

Bp L. Grochowski — jako żarliwy patriota polski — także w czasie późniejszym, tj. zarówno w okresie międzywojennym, jak i po II wojnie światowej, chętnie przyjeżdżał do swej Ojczyzny. Głównym celem jego podróży do Polski była chęć pomocy w szerzeniu i utrwalaniu idei PNKK w kraju ojczystym. Sercem zawsze był z Polską. W okresie międzywojennym walczył o prawne uznanie Kościoła w Polsce. Z myślą o Polsce w okresie II wojny światowej powołał do życia w Chicago organizację pod nazwą „Plutony Dobrego Samarytanina”, której zadaniem było niesienie pomocy polskim jeńcom wojennym. Organizował także pomoc materialną potrzebującym rodakom zaraz po wyzwoleniu kraju, jak i przez wiele lat jego odbudowy. Cieszył się każdym sukcesem Polski, jej dorobkiem kulturalnym, gospodarczym, a także jej prestiżem i autorytetem w oczach narodów świata.

Znane jest jego zdecydowane stanowisko, jakie od początku zajmował, w sprawie granicy polskiej na Odrze i Nysie. Podkreślał on przy każdej zdarzającej się okazji, że granica polska na Odrze i Nysie jest słuszna. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Rodzina” w listopadzie 1965 r. bp L. Grochowski podkreślił: „Polska wróciła na swe prastare ziemie. Uważam, że jeżeliby Polska utraciła Ziemie Zachodnie, które jej się słusznie należą, straciłaby jednocześnie znaczenie w Europie. Uważam, że granica na Odrze i Nysie jest słuszna”.

W lipcu 1968 r. bp L. Grochowski w towarzystwie biskupów Tadeusza Zielińskiego, Franciszka Rowińskiego i Eugeniusza Magyara (1909—1968) oraz członka Rady Kościoła mec. Ernesta Gazdy zwiedził szereg miejscowości w Polsce, w tym Wrocław i znajdujące się tam zakłady produkcyjne „Polkat”. Z okazji tej bp L. Grochowski złożył w sprawie Ziem Zachodnich następujące oświadczenie dla prasy: "Sprawa granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie jest ostatecznie przesądzona. Rozumiemy, że Polska wróciła na swoje dawne ziemie i nawet większość Niemców temu faktowi nie przeczy. Granica zachodnia Polski na Odrze i Nysie uzasadniona jest historycznie, ekonomicznie i prawnie. Na polskich ziemiach zachodnich i północnych mieszka 10 mln Polaków — zauważył bp L. Grochowski w 1968 r. — którzy przybyli tu jako prawowici właściciele tych ziem, zagrabionych w przeszłości przemocą naszym przodkom przez Niemców. Wiemy też, że dla połowy Polaków mieszkających tutaj, ziemie te są miejscem ich urodzenia.
My, w Ameryce, wielokrotnie dawaliśmy wyraz naszemu stanowisku odnośnie do aprobaty tej granicy. Zdemaskowaliśmy i przepędziliśmy wichrzycieli politycznych nadesłanych do Ameryki z Bonn, aby szerzyć wśród naszej Polonii i w świecie anglosaskim nastroje rewizjonistyczne i wywrotowe wobec Polski. Nasze stanowisko w sprawie granicy na Odrze i Nysie jest identyczne ze stanowiskiem Kościoła Polskokatolickiego, którego diecezja liczy ponad 30 parafii. Kościół ten już w 1963 roku powołał pełnoprawnego ordynariusza tej diecezji. (...) Z okazji naszej wizyty mamy przyjemność odwiedzić w tym roku również Ziemie Zachodnie po wiekach odzyskane i stwierdzić, że tętnią one coraz pełniejszym życiem gospodarczym, a przede wszystkim życiem polskim"
.

W uznaniu zasług na polu religijnym i społeczno-patriotycznym, Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie nadała bpowi L. Grochowskiemu doktorat honorowy, którego uroczyste wręczenie odbyło się w Warszawie w dniu 4 lipca 1966 r. W listopadzie tegoż roku miała miejsce uroczystość dekoracji bpa L. Grochowskiego w Ambasadzie PRL w Waszyngtonie wysokim odznaczeniem państwowym — Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, nadanym mu przez Radę Państwa „w dowód uznania za wydatny wkład w dzieło krzewienia kultury narodowej i umacnianie więzi Polonii amerykańskiej z krajem”.

Gdy natomiast szło o osobisty stosunek bpa L. Grochowskiego do Kościoła w Polsce, to zdecydowanie opowiadał się on za administracyjnym podporządkowaniem tego Kościoła władzom zwierzchnim PNKK w USA, a zatem nie uznawał uchwał z la t 1951—1952. Pogląd ten prezentował Pierwszy Biskup PNKK także na sesjach MKBS i w prasie kościelnej.

Dla pełniejszego obrazu przypomnijmy tu ważniejsze fakty historyczne. Otóż w 1951 r. nastąpiła autokefalizacja Kościoła w Polsce, potwierdzona na III Synodzie Ogólnopolskim, odbytym w Warszawie (8—11 grudnia 1952). Zmieniono nazwę Kościoła. Od 1951 r. oficjalnie zwie się on Kościołem Polskokatolickim. W 1959 r. zaś stał się on pełnoprawnym członkiem Unii Utrechckiej, a jego zwierzchnik, elekt dr Maksymilian Rode, po otrzymaniu sakry biskupiej w dniu 5 lipca 1959 r. w Utrechcie z rąk biskupów starokatolickich, został przyjęty w poczet członków MKBS, co było następstwem uchwał IV Synodu Ogólnopolskiego, odbytego w Warszawie (16—17 czerwca 1959). Są to wydarzenia niezmiernie ważne dla Kościoła Polskokatolickiego, który odtąd w stosunkach z Unią Utrechcką, w tym także z PNKK w USA i Kanadzie (i w ogóle na forum międzynarodowym), występuje jako samodzielny pod względem jurysdykcyjnym i administracyjnym.

Środowisko polonijne skupione w PNKK w USA i Kanadzie różnie reagowało na te zmiany ale nadal żywo interesowało się Kościołem w Polsce. Stąd sprawy Kościoła Polskokatolickiego po części stały się przedmiotem obrad IX Synodu Generalnego PNKK w Buffalo (3—6 sierpnia 1954), a nieco szerzej omawiano je następnie na zjeździe duchowieństwa PNKK w Buffalo w październiku 1956 r. Uczestnicy tego zjazdu widzieli potrzebę wysłania delegata PNKK do Polski. Pierwszy Biskup PNKK L. Grochowski apelował o składanie ofiar pieniężnych na fundusz misyjny.

Między władzami zwierzchnimi obu Kościołów doszło do nawiązania na początku 1957 r. listownego kontaktu. W dniu 9 stycznia tegoż roku odbył się w Warszawie ogólnopolski zjazd duchowieństwa, w którym udział wzięło 45 księży (na ogólną liczbę 52). Uczestnicy zjazdu, po wysłuchaniu referatu bpa Juliana Pękali (1904—1977) na temat stosunku Kościoła Polskokatolickiego do PNKK w USA, podjęli uchwałę o nawiązaniu „serdecznej i żywej łączności z macierzystym Kościołem w Ameryce”. Wybrano nową Radę Kościoła, której przewodniczącym został bp J. Pękala. Radę upoważniono do zaproszenia do Polski Pierwszego Biskupa PNKK L. Grochowskiego. Jednocześnie uznano za celowe wzięcie udziału delegacji z Polski w uroczystościach 60 rocznicy zorganizowania PNKK w USA w drugą niedzielę marca 1957 r. Sprawy te omówiono bliżej w dniu następnym, na pierwszej sesji nowo wybranej Rady. Prezydium Rady Kościoła Polskokatolickiego, informując bpa L. Grochowskiego o treści podjętych uchwał, jednocześnie zaprosiło go oficjalnie do odwiedzenia Ojczyzny. Do USA udali się: bp J. Pękala i ks. Tadeusz Majewski (ówczesny sekretarz Rady Kościoła). Przebywali tam od 9 marca do 2 czerwca 1957 r. Po wzięciu udziału w centralnych uroczystościach w Scranton, goście z Polski odwiedzili szereg parafii PNKK w USA i wygłosili liczne przemówienia. Wszędzie przyjmowano ich bardzo serdecznie. Wierni PNKK w USA ponownie pospieszyli z pomocą Kościołowi w Polsce. Zebrano wtedy ponad 10 000 dolarów, które przesłano do Scranton, by następnie przekazać je do dyspozycji Rady Kościoła w Polsce.

Po wyjeździe delegacji polskiej ze Stanów w „Roli Bożej” ukazała się informacja, że w dniu 14 maja 1957 r. odbyła się w Scranton „konferencja biskupów diecezjalnych PNKK” pod przewodnictwem Pierwszego Biskupa L. Grochowskiego. Uczestniczył w niej m.in. bp J. Pękala. Na konferencji obszernie omówiono sprawę wyjazdu bpa L. Grochowskiego do Polski. Postanowiono zwołać w drugiej połowie września 1957 r. Synod w Warszawie, choć zgodnie z kan. 167 Prawa Kanonicznego, Synod zwyczajny mógł być zwołany dopiero w 1959 r. Jednocześnie ustalono, że delegaci z Polski (podobnie jak delegaci z Kanady) wezmą udział w X Synodzie Generalnym PNKK w Chicago (1—4 lipca 1958). Mając przekonanie, że nastąpiło zjednoczenie PNKK i Kościoła Polskokatolickiego, podkreślano w „Roli Bożej”, że uchwały Synodów PNKK obowiązują duchowieństwo i wiernych w USA, Kanadzie i Polsce.

Nie doszło jednak do zwołania w 1957 r. Synodu Kościoła Polskokatolickiego. Kościół ten nie był też reprezentowany na X Synodzie Generalnym PNKK w Chicago w 1958 r., a zatem uchwały ogólnopolskich zjazdów duchowieństwa (1951—1952) i III Synodu Ogólnopolskiego (1952) Kościół Polskokatolicki utrzymał w mocy.

Całkiem inne informacje na temat wspólnych ustaleń delegacji polskiej z Episkopatem PNKK w USA podała Kuria Biskupia Kościoła Polskokatolickiego. Według oficjalnego komunikatu Kurii, zamieszczonego w „Naszym Posłannictwie”, w wyniku konferencji delegacji polskiej z Episkopatem PNKK uzgodniono, co następuje:
— „Polski Narodowy Kościół Katolicki w Ameryce i Kanadzie oraz Kościół Polskokatolicki w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, mimo nieco różnej nazwy, w sprawach zasad wiary i moralności stanowi jedną nierozerwalną całość;
— w Synodach Kościoła, które są najwyższą władzą ustawodawczą, biorą udział zaproszeni przedstawiciele z tych krajów, w których Kościół rozwija swoją działalność;
— Kościół Polskokatolicki w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest Kościołem autokefalicznym (autonomicznym), niezależnym od zagranicy i rządzi się własnym Prawem Kanonicznym w ramach obowiązujących ustaw państwowych;
— przyjazd delegacji Kościoła z Ameryki do Polski, której ma przewodniczyć pierwszy biskup L. Grochowski, ma nastąpić pod koniec lipca, względnie w połowie sierpnia 1957 r.”
.

Ponadto w komunikacie tym podkreślono związek PNKK i Kościoła Polskokatolickiego z Unią Utrechcką Kościołów Starokatolickich.Delegacja PNKK przyjechała do Polski 28 sierpnia i przebywała tu do 30 września 1957 roku. Już sam pobyt delegacji w Polsce przyczynił się do znacznego ożywienia Kościoła Polskokatolickiego.

W myśl przyjętego programu, na posiedzeniu Biskupów w Scranton (maj 1957), bp Leon Grochowski wraz z bpem J. Pękalą mieli wziąć udział w XVII Międzynarodowym Kongresie Starokatolików. Kongres ten odbył się w dniach 19—23 września 1957 r. w Rheinfelden, a oprócz wymienionych biskupów uczestniczy w nim również ks. J. Niemiński. Jak już powiedziano, w dniach 20—21 września miała miejsce w Rheinfelden także sesja MKBS, w której brał udział już tylko bp L. Grochowski Pod jego właśnie wpływem biskupi starokatoliccy podjęli ważką dla Kościoła Polskokatolickiego uchwałę. Stwierdzili oni najpierw, że konsekracja obu biskupów-elektów polskokatolickich (Juliana Pękali i Eugeniusza Kriegelewicza) jest ważna. Poważnie zaciążyła tu opinia Pierwszego Biskupa PNKK w sprawie Kościoła i biskupów polskokatolickich (a ściślej po 1956 r. już tylko jednego biskupa — J. Pękali), co odzwierciedla zachowany protokół sesji MKBS, którego odnośny fragment przytaczamy w dosłownym brzmieniu:
„Bp (L.) Grochowski oświadcza: Kościół w Polsce jest nowym Kościołem, nie będącym już w łączności z dawnym Kościołem Narodowym założonym przez (duchownych) z USA. Członkiem U(nii) U(trechckiej) może on być, lub stać się, tylko za pośrednictwem Kościoła w USA. Ponieważ istnieje niejasność co do legalności wyboru (J.) Pękali i stosunku Kościoła w Polsce do U(nii) U(trechckiej), względnie do Kościoła w USA, przeto zleca się bpowi (L.) Grochowskiemu, który udaje się do Polski, aby najpierw wyjaśnił oba problemy. Stanowisko MKBS przedstawia się następująco:
1. jeśli Kościół w Polsce przywróci jedność kościelną z Kościołem w USA, wówczas ipso facto nastąpi jego przyęcie do U(nii) U(trechckiej);
2. jeśli do tego nie dojdzie, wówczas winien on złożyć wniosek o przyjęcie do U(nii) U(trechckiej) i przedstawić wszystkie niezbędne dokumenty: uwierzytelnione odpisy (lub fotokopie) aktu wyboru i konsekracji biskupa, liczbę parafii, duchownych i wiernych, oświadczenie w sprawie zgodności z Deklaracją Utrechcką z 1889 r., katechizm, modlitewnik, statut Kościoła oraz niezbędne informacje o kształceniu duchownych”
.

Po podjęciu tej uchwały przywołano bpa J. Pękalę, któremu bp L. Grochowski przedstawił stanowisko MKBS. Należało oczekiwać, że władze zwierzchnie Kościoła Polskokatolickiego wyrażą wolę możliwie szybkiego formalnego ułożenia stosunku Kościoła i jego ordynariusza do Unii Utrechckiej i MKBS. Stało się inaczej. Wkrótce wyłoniły się jeszcze dodatkowe komplikacje, związane z udziałem bpa J. Pękali (w charakterze współkonsekratora) w nadaniu sakry biskupiej elektowi Milanowi Dobrovoljacowi w dniu 22 czerwca 1958 r. w Belgradzie. Rzecz w tym, że bp J. Pękala uczestniczył w nadaniu sakry wymienionemu elektrowi wbrew wyraźnemu zakazowi MKBS. Pragnąc temu zapobiec, arcybiskup Utrechtu Andreas Rinkel i bp Urs Küry w czerwcu 1958 r. wystosowali specjalny list do bpa J. Pękali, w którym czytamy:

„Z wielkim zdziwieniem dowiedzieliśmy się, że Ksiądz Biskup ma zamiar udzielenia sakry biskupiej biskupowi-elektowi Milanowi J. Dobrovoljacowi w Belgradzie. W imieniu Konferencji Biskupów Unii Utrechckiej musimy Księdzu Biskupowi oświadczyć, że w żadnym przypadku nie jest to dopuszczalne”.
„Według postanowień Umowy Biskupów Unii Utrechckiej nie można udzielić sakry biskupiej innemu Kościołowi bez zgody Konferencji. Udzielając sakry biskupiej biskupowi-elektowi (M. J.) Dobrovoljacowi, bezpośrednio naruszyłby Ksiądz Biskup to postanowienie. Według informacji przekazanej Księdzu Biskupowi w Rheinfelden, Ksiądz Biskup oraz jego Kościół w Polsce obecnie nie jest jeszcze członkiem Unii Utrechckiej. Jednak przyjecie Księdza Biskupa, a przez to i cały jego Kościół do Unii Utrechckiej, jak to jest przewidziane, stałoby się problematyczne, jeśli nie w ogóle niemożliwe, gdyby Ksiądz Biskup podjął się udzielenia tej sakry biskupiej w Belgradzie. Z drugiej strony przez tę konsekrację wystawiłby Ksiądz Biskup również na ogromne niebezpieczeństwo — znajdujące się obecnie jeszcze w toku — rokowania między Konferencją Biskupów Starokatolickich a Kościołem w Jugosławii”.
„Z tych powodów prosimy Księdza Biskupa po bratersku, ale stanowczo, o nieudzielenie tej sakry. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni
zastrzec sobie odpowiednie kroki”
.

Na skutek zaistniałych tu komplikacji, Kościół Polskokatolicki w PRL uzyskał status pełnoprawnego członka Unii Utrechckiej, na zasadzie równouprawnienia z PNKK w USA i Kanadzie, dopiero po IV Synodzie Ogólnopolskim. Wiąże się to z osobą nowego zwierzchnika Kościoła w Polsce, dzięki któremu także wzajemne stosunki między zwierzchnimi władzami PNKK w USA i Kanadzie oraz Kościoła Polskokatolickiego w PRL ułożą się na zasadzie partnerstwa. Natomiast bp J. Pękala zostanie przyjęty w poczet członków MKBS — po wielu zabiegach — dopiero w maju 1970 r.

Sprawa ta miała następujący przebieg. W październiku 1965 r. ster rządów w Kościele przejęło nowe Prezydium Rady Kościoła. Bp M. Rode nadal zachował członkostwo w MKBS. Chociaż odtąd nie kierował on już Kościołem, ani żadną z jego diecezji, jego sytuacja i pozycja w Kościele Polskokatolickim i w MKBS od 1965 r. była sui generis. Po V Synodzie Ogólnopolskim, który odbył się w Warszawie w dniu 5 lipca 1965 r., członkami MKBS zostali także obaj nowo konsekrowani biskupi: Tadeusz R. Majewski i Franciszek oc (1913—1983). Sprawa zaś bpa J. Pękali nadal napotykała na trudności. Wprawdzie na sesji MKBS, odbytej w dniach 22—23 września 1961 r. w Haarlemie biskupi stwierdzili ważność wyboru i konsekracji bpa J. Pękali, wyrażając gotowość przyjęcia go w poczet członków MKBS, pod warunkiem, że usprawiedliwi swój udział w nadaniu sakry biskupiej elektowi M. J. Dobrovoljacowi w 1958 r. w Belgradzie, lecz postanowienie to podjęto bez udziału Pierwszego Biskupa PNKK w USA i Kanadzie. PNKK na sesji tej reprezentował bp T. Zieliński, Kościół Polskokatolicki zaś — bp M. Rode. Bp J. Pękala, chcąc zadośćuczynić żądaniom MKBS, przekonywał arcybpa A. Rinkla, że sprawę swej elekcji i sakry biskupiej (1952 r.) zamierzał bliżej naświetlić biskupom starokatolickim podczas sesji MKBS w Rheinfelden w 1957 r., ale z powodu trudności językowych zmuszony był zwrócić się o pomoc do bpa L. Grochowskiego. Ten zaś przedstawił swój pogląd w przedmiotowej sprawie, o czym już wspomniano, a co w efekcie postawiło Kościół Polskokatolicki i bpa J. Pękalę w dość kłopotliwej sytuacji kanonicznej. Sprawę swego udziału w nadaniu sakry biskupiej elektowi M. J. Dobrovoljacowi, bp J. Pękala tłumaczył m.in. brakiem bliższej znajomości stosunków międzykościelnych oraz przyczynami natury pozakościelnej.

Podczas sesji MKBS w dniu 7 stycznia 1966 r. w Mannheim, bp L. Grochowski informując o zmianach personalnych w Kościele Polskokatolickim, jakie nastąpiły w październiku 1965 r., ponownie poddał w wątpliwość legalność wyboru i kanoniczność konsekracji bpa J. Pękali, przewodniczącego Prezydium Rady Kościoła. Do sprawy tej powrócono jeszcze na sesji we wrześniu 1968 r. w Zurychu, gdzie Kościół Polskokatolicki reprezentowali bp Tadeusz Majewski i ks. Antoni Naumczyk (zm. 1969).

W styczniu 1969 r. bp J. Pękala ponowił swą petycję o przyjęcie go w poczet członków MKBS. W odpowiedzi otrzymał zaproszenie na sesję MKBS. Arcybiskup Utrechtu w marcu 1969 r. pisał do zwierzchnika Kościoła Polskokatolickiego:

„Jeśli teraz przesyłam Księdzu Biskupowi porządek dzienny najbliższej Międzynarodowej Konferencji Biskupów (MKBS), to czynię to w następującym celu (...)”. „Spodziewamy się, że Ksiądz Biskup przybędzie na Konferencję i na jej początku, po wysłuchaniu Księdza Biskupa, przedłożymy Mu nasze wątpliwości i uwagi. Ponadto spodziewamy się, że Ksiądz Biskup przedłoży nam pełną dokumentację Jego elekcji i konsekracji, poświadczy swoją zgodność z wiarą Kościołów Starokatolickich i Deklaracją tych Kościołów z września 1889 r., a przez to ze związanymi z tym regulaminami MKB(S) (idzie o Umowę Biskupów Starokatolickich zjednoczonych w Unii Utrechckiej i Regulaminu MKBS — uwaga: W. W.) oraz powtórzy to, co Ksiądz Biskup napisał w swym liście do mnie w dniu 16 stycznia 1969 roku, to znaczy uznanie, że przez konsekrację w Belgradzie popełnił Ksiądz Biskup błąd i że odcina się od wszelkich następstw tej konsekracji”.
„Jeżeli wyjaśnienie Księdza Biskupa zadowoli członków Konferencji, tym samym zostanie Ksiądz Biskup przyjęty w poczet członków MKB(S) i weźmie udział w dalszych jej obradach. Dlatego jest ważne, aby Ksiądz Biskup był obecny, przy czym spodziewamy się, że będą Mu towarzyszyli przynajmniej jeden lub obydwaj Jego współbiskupi. Mamy szczerą nadzieję, że Ksiądz Biskup będzie mógł być obecny, oraz że spotkanie to może doprowadzić do rzeczywistego pojednania”.
„W tej nadziei życzę Księdzu Biskupowi łaski Ducha Świętego oraz pozdrawiam w jedności wiary w Jezusa Chrystusa”
.

Pomyślna decyzja w sprawie bpa J. Pękali zapadła dopiero po śmierci bpa L. Grochowskiego (17 lipca 1969 r.). Podjęto ją podczas sesji MKBS w dniach 20—22 maja 1970 r. w Amersfoort, gdzie PNKK w USA i Kanadzie reprezentował już nowy Pierwszy Biskup T. Zieliński wraz z bpem A. Ryszem — ordynariuszem Diecezji Centralnej, Kościół Polskokatolicki zaś — bp J. Pękala i ks. Szczepan Włodarski. Obradom — po raz ostatni — przewodniczył arcybp A. Rinkel, który po wysłuchaniu zainteresowanego i głosów uczestników sesji, oświadczył w imieniu Konferencji, że „wybór i konsekracja bpa J. Pękali są ważne”. Po złożeniu przez bpa J. Pękalę oświadczenia, że podczas konsekracji elekta
M. J. Dobrovoljaca głównym konsekratorem był bp Radowan Jost, a on tylko współkonsekratorem, i że po konsekracji utrzymywał tylko kontakt z bpem Wilimem Huzjakiem, „uznano go za pełnoprawnego członka MKBS”. Arcybp A. Rinkel w piśmie z dnia 15 grudnia 1970 r. dziękując bpowi J. Pękali za życzenia złożone z okazji intronizacji nowego arcybiskupa Utrechtu M. Koka (8 listopada 1970) i przekazania mu urzędu przewodniczącego MKBS wyraził radość, że udało mu się pokonać trudności, które od lat istniały między bpem J. Pękalą a MKBS, oraz — nadzieję, iż nawiązane dobre stosunki będą istniały nadal, po objęciu przewodnictwa w Konferencji przez nowego arcybiskupa.

Uchwałą MKBS z maja 1970 r. pośrednio uznano także postanowienia i uchwały obu ogólnopolskich zjazdów duchowieństwa (15 lutego 1951 i 24 lipca 1952) oraz III Synodu Ogólnopolskiego (8—11 grudnia 1952 r.). W ten właśnie sposób ostatecznie zakończył się niełatwy proces kanonicznej normalizacji wzajemnych stosunków między Kościołem Polskokatolickim i Unią Utrechcką. Hamowanie tego procesu przez bpa L. Grochowskiego w czasie piastowania przez niego godności Pierwszego Biskupa PNKK w USA i Kanadzie (1953—1969) miało na celu próbę powrotu do sytuacji sprzed 1951 r., tj. do ponownego podporządkowania Kościoła Polskokatolickiego zwierzchnim władzom PNKK w USA. Było już to, oczywiście, niemożliwe z uwagi na obowiązujące w PRL przepisy ustawowe i zasady polityki wyznaniowej, choć ze strony zwierzchnich władz Kościoła Polskokatolickiego nie zawsze potrafiono z należytą mocą przeciwstawiać się owym tendencjom. Nie podjęto też rzeczowej i konsekwentnej polemiki w tym zakresie.

Natomiast istniały słuszne wysiłki mające na celu ułożenie wspólnej platformy ideologii religijno-kościelnej obu Kościołów i pracy społeczno-patriotycznej. Przykładem jest tu szkic opublikowany w 1963 r. pt.: "Założenia ideowo-społeczne Kościoła Polskokatolickiego" oraz dokument przyjęty na sesji Rady Kościoła w dniu 21 lipca 1964 r., a noszący tytuł: „Społeczny program Kościoła Polskokatolickiego”. Podczas pobytu w Polsce biskupów PNKK L. Grochowskiego i F. Rowińskiego w dniach od 26 listopada do 13 grudnia 1965 r., w wyniku licznych rozmów z Prezydium Rady Kościoła Polskokatolickiego, podpisano wspólne oświadczenie, zatytułowane: „Platforma ideologii religijno-kościelnej Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego w USA i Kanadzie oraz Kościoła Polskokatolickiego w PRL”.

W tych dokumentach akcentowano jedność ideologii religijno-kościelnej obu Kościołów, z jednoczesnym podkreśleniem niezależności organizacyjnej i jurysdykcyjnej Kościoła Polskokatolickiego od jakichkolwiek władz zagranicznych.

Rekapitulując chciałbym strawestować słowa bpa L. Grochowskiego i podkreślić, że przez całe życie czuł się on Polakiem i wszystko, co się działo w jego Ojczyźnie, niebyło mu obojętne. Przyszłość Kościoła w Polsce była jego głęboką troską i leżała mu na sercu. Podniesione przeze mnie pewne elementy krytyczne w niczym nie umniejszają wielkości i zasług dla Polski i Kościoła Polskokatolickiego tego wielkiego Polaka, gorącego patrioty i zaangażowanego społecznika. Przez całe swoje życie niestrudzenie pracował nad krzewieniem bogatej polskiej kultury i podtrzymaniem tradycji narodowych w USA i Kanadzie. Organizował także akcje repolonizacyjne, szerzył szacunek dla Polski i ukochanie wszystkiego, co polskie. Potrzebę takiego działania akcentował w wystąpieniach z okazji swego uczestnictwa w obchodach 1000-lecia Państwa Polskiego, jakie miały miejsce w umiłowanej przez niego Ojczyźnie w roku 1966.

Brak odpowiedniej perspektywy historycznej nie pozwolił mi na pełną ocenę wszystkich wydarzeń w Kościele, w których uczestniczył bp L. Grochowski pośrednio lub bezpośrednio. Stanie się to możliwe po zebraniu odnośnych dokumentów, z których większość znajduje się dotąd w zbiorach prywatnych.