Drugi  Synod  Kościoła  Polsko - Katolickiego

w  Chicago, ILL.

 

13, 14, 15 - XII - 1904 r.

 

   Pierwszy Synod Kościoła Polsko-Katolickiego odbył się w Chicago w dniach 14, 15 i 16 marca 1898 roku.

   Obecny Synod zwołany został głównie w celu zdecydowania o połączeniu się w jedno, wspólne ciało z Kościołem Narodowo-Katolickim, który utworzył się we wschodnich Stanach Zjednoczonych pod przewodnictwem ks. biskupa Franciszka Hodura. Dnia 6 września 1904 r. odbył się w Scranton, Pa. Synod Kościoła Narodowo-Katolickiego, który polecił swojemu biskupowi, aby się postarał o zawarcie jedności z Kościołem Polsko-Katolickim. Wkrótce potem ks. bp Hodur udał się do Chicago i odbył naradę z ks. biskupem Kozłowskim, a wynikiem tej narady było zwołanie obecnego Synodu. Wydano odezwę "Do braci Polaków", w której zaproszono wszystkie towarzystwa zgrupowane przy Kościele "polsko-katolickim" lub "narodowo-katolickim" do wysłania delegatów. Zaproszeni byli także wszyscy księża  pozostający pod jurysdykcją jednego lub drugiego biskupa, jak również towarzystwa kościelne, narodowe, wojskowe i śpiewackie przy kościołach niezależnych w Chicago, Buffalo, Cleveland, Baltimore, Filadelfii i w innych miastach.

   Na Synod wysłały swych delegatów tylko parafie i towarzystwa z Chicago i przedmieść, było ich 48 świeckich i 3 księży. Dla reprezentowania Kościoła Narodowego przybył biskup Hodur i księża: Wincenty Szumowski z Wilkes-Barre i Walenty Gawrychowki z Baltimore.

   

   Biskup Hodur na prośbę delegatów wyjaśnia potrzeby i korzyści z połączenia się kościołów niezależnych. W przemówieniu swym biskup Hodur zaznaczył, że jak Bóg tak i wiara zawsze jest jedna i ta sama. 

 

 

           Dalej mówił mniej więcej w tym duchu:

"Rozdział pomiędzy niezależnymi i zależnymi nie jest o Boga ani o wiarę, tylko o doczesne rządy - o te pieniądze, które lud składa w ofierze. Lud polski w Ameryce jest najofiarniejszym ze wszystkich katolików i stanowi piątą część katolickiej ludności, a w zarządzaniu swoimi parafiami ani sam ani przez swoich księży nie ma udziału. Domagamy się tylko sprawiedliwością Ajrysze i Niemcy nie tylko traktują nas nie jako równych i braci, lecz jak owce, które zawsze można strzyc. My nie chcemy nikogo krzywdzić, ale domagamy się, aby lud polski nie był krzywdzony. Nasze pokorne prośby są z pogardą odrzucane przez wrogów naszej narodowości; księża, którzy idą z ludem, są nazywani buntownikami i wywłókami, a lud "motłochem anarchistycznym." Gdy nas Bóg będzie sądził, to wyda wyrok sprawiedliwy; On zajrzy w głąb naszego serca i będzie wiedział, że żądania nasze są sprawiedliwe i zgodne z religią. ( ...)  Obowiązkiem wszystkich księży polskich i wszystkich Polaków jest łączyć się razem w imię religii i narodowości. Złą jest ta religia, która kłóci się z narodowością, i zła ta narodowość, która nie szanuje religii. Gdy zapanuje pomiędzy nami zgoda, zostaną na nas zwrócone oczy wszystkich uczciwych Polaków jak w Ameryce tak i w Polsce. Tu w wolnym kraju nie możemy pozwolić na to, aby w imię religii ktoś się panoszył i gadał nam, że on jest naszym panem i naszym Bogiem. Wierzymy w jedynego prawdziwego Boga, a nie w trzech rozlicznych fałszywych bożków, którzy tylko dbają o pieniądze, a o nic więcej."

    Dla praktycznego połączenia się obu Kościołów zaproponował biskup Hodur utworzenie "Rady Głównej," w skład której wchodziłoby po równo świeckich i duchownych osób, mianowicie: każda diecezja będzie miała w Radzie Głównej swojego biskupa, dwóch księży i trzech świeckich członków. Tak wybrani członkowie Rady Głównej przybiorą sobie jednego członka, aby Rada składała się z liczby nieparzystej. Rada ta będzie czuwać nad rozwojem Kościoła, zajmie się misją i organizowaniem nowych kościołów.

   Gdy postawiony został wniosek, aby złączyć Kościoły i oddać je pod zarząd Rady Głównej, delegaci z entuzjazmem przyjęli wniosek jednogłośnie. Zjednoczony Kościół będzie miał nazwę "Kościół Polsko-Katolicko-Narodowy".

więcej ...

 

   Do Rady Głównej z diecezji chicagowskiej wybrano: biskupa Kozłowskiego, ks. Rosickiego, ks. Jana Tomaszewskiego, ob. Jana Nowaka, ob. Leopolda Kozakiewicza i ob. Mikołaja Dubisza. Diecezja scrantońska wybierze wkrótce swoich członków do Rady Głównej a zebranie tej Rady nastąpi w Scranton, Pa.

 

" Tak się mniej więcej przedstawia  przebieg obrad trzydniowego Drugiego Kościelnego Synodu Polaków w Ameryce. Zjazdu przedstawicieli patryiotyczno-religijnych dwóch organizacji, tego Kościoła, który powstał ażeby zapobiec sromotnemu wyzyskowi i krzywdzie uprawianej przez długie lata na ludzie polskim przez kler rzymski - ażeby majątki polskie, krwawy grosz robotnika polskiego zabezpieczyć przed chciwością cudzoziemskich biskupów, ażeby stawić tamę usiłowaniom infularzy cudzoziemskich jak najprędszego zamerykanizowania polskiego wychodźctwa i ażeby wychować pokolenie przyszłe na dobrych Polaków i to takich, którzy dla Ojczyzny  ratowania  czynili wszystko co mogli i czynili chętnie, wierząc w jej zmartwychwstanie ... . I mamy to gorące przekonanie, że przy dobrej woli przewodników naszych, zjednoczywszy nasze siły, w zwartym szeregu, jak zaznaczył właśnie biskup Hodur na chicagowskim Synodzie "pójdziemy wszyscy dalej w zgodzie, we wspólnej pracy, silni jednością, wołając - Hosanna - , bo tylko w zgodzie i miłości leży zbawienie Kościoła Narodowego".

Straż, Rok IX ( 1904) Numer Gwiazdkowy